ROZDZIAŁ 4: Szczęśliwe Spotkanie.
Nyasi biegła całą noc zatrzymując się po drodze tylko by złapac oddech, a zaraz potem biegła dalej.W końcu dotarła na miejsce.Stanęła na pobliskim wzgórzu i rozejrzała się dookoła.W pobliżu nie było nikogo.Nyasi dysząc ze zmęczenia usiadła i pomyślała: ,,Już nigdy jej nie odnajdę..." Nagle zerwała się na równe nogi przy wodopoju zobaczyła Wingu! Całą i zdrową! Piła właśnie wodę.
- Wingu!!!!!! - Wrzasnęła na całe gardło Nyasi.Wingu obejrzała się za siebie i zobaczyła biegnącą w jej kierunku Nyasi.Była uradowana, że ją widzi.
Nyasi. - Wingu ty żyjesz! Nic ci nie jest?Wingu. - Nie w porządku, ale co ty tu robisz?
Nyasi. - Poszłam ciebie szukac!!!
Wingu. - Na serio? Myślałam, że jesteś po stronie Kivuli.
Nyasi. - Miałabym zostawic przyjaciółkę samą?
Wingu. - Wiesz... He! he! Dzięki.
Nyasi. - Nie ma za co.
Wingu. - Ale skoro nie mamy dokąd iśc to może poszukajmy stada, które nas przyjmie?
Nyasi. - Wiesz, jak biegłam nad wodopój to widziałam przyjaźnie wyglądające stado za tamtym wzgórzem.
Wingu. - No to na co czekamy? Chodźmy!!! - I lwice popędziły na wzgórze.Na szczycie przystanęły by się rozejrzec.
Nyasi. - Widzisz to właśnie to stado. - Wskazała łapą na leżące w cieniu drzewa stado.
Wingu. - Wyglądają naprawdę przyjaźnie.Chodźmy do nich!
Nyasi. - Ok. - Zbiegły ze wzgórza i pobiegły do stada.
*
W tym czasie Kivuli przbiegła nad wodopój.
- Grrrrrrrrr!!!!! Dlaczego ich tu nie ma!!!!!!!!!!!!!! - Wściekła się biała lwica i walnęła łapą w tafle wody, która natychmiast się zmarszczyła.Wbiegła na wzgórze i...Ujrzała z niego biegnące Nyasi i Wingu.
- No,no,no.Próbują załapac się do innego stada he! he! NIE DOCZEKANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - Wrzasnęła na całe gardło i skradając się w kierunku stada myślała jak wynagrodzi ją Michezo za zabicie wroga i uciekinierki...
C.D.N........................................................................................
_______________________________________________________
Dzięki za przeczytanie!!! Jeśli chcecie dowiedziec się jaki los czeka Wingu i Nyasi KOMENTUJCIE!!! :3


Bardzo ciekawy rozdział :3 Boję się, co się dalej stanie z Nyasi i Wingu... Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.
OdpowiedzUsuńP.S. Dzięki bardzo, że wkleiłaś mój avatar ^^ Pozdrawiam :)
Oby stado, do którego zamierzają pójść Wingu i Nyasi naprawdę było przyjazne...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Dzięki za komcie i zaczynam się brac za 5 rozdział!!! Pozdrawiam Tandi219 :3
OdpowiedzUsuń