piątek, 21 grudnia 2012

Chapter 2

Rozdział 2. Kłopoty Wingu.



Lwice weszły do groty.Wszyscy jeszcze spali, a do świtu było daleko.Wingu położyła się w kącie, a Nyasi w drugim.Lwica spojrzała na Wingu i zagadnęła.

Nyasi. - O czym teraz myślisz?
Wingu. - O tym, że jesteś moją jedyną koleżanką.
Nyasi. - Nigdy wcześniej  żadnej nie miałaś?
Wingu. - Nie...

-CISZA-

Wingu. - Wiesz? Miałam kiedyś siostrę.
Nyasi. - Tak? A jak miała na imię?
Wingu. - Gome.

- Gome?!!!- Ktoś wrzasnął z głębi groty.

Nyasi. - Czego chcesz Kivuli?!
Kivuli. - Posłuchaj sama siebie! Gome zabiła naszą przywódczynie, a ty mimo wszystko ufasz jej siostrze?!
Nyasi. - Nie wiedziałam, że to jej siostra!
Kivuli. - No to teraz już wiesz!
Kivuli do Wingu - Jeśli się nie wyniesiesz powiem o tym wszystkim stadom jakie tylko spotkam!
Wingu. - Dobrze.Wyniosę się tylko obiecaj, że nikt się o niczym nie dowie.Jasne?
Kivuli. - Ależ oczywiście.Powiem naszemu przywódcy, że zrezygnowałaś.
Wingu. - Wporządku.Cześć Nyasi i dzięki.
Nyasi. - Nie rób tego! Nie możesz!
Wingu. - Ale musze.Inaczej będę miała kłopoty.Żegnaj Nyasi!!!! - Zawołała lwica i ruszyła przed siebie na tle wschodzącego słońca.
Po chwili zniknęła za choryzontem.

Nyasi. - Zadowolona?
Kivuli. - Jak nigdy. HA! HA! HA! HA!!!
Nyasi. - W takim razie mnie też już nigdy tu nie zobaczysz!
Kivuli. - Jeśli odejdziesz zdradzisz stado i będę zmuszona powiedzieć o tym Michez'emu!
Nyasi. - Rób i mów sobie co chceż! Ja nie opuszcze swojej przyjaciółki w potrzebie!
Kivuli. - Popełniaż wielki błąd Nyasi!!!!!!!!!! - Wrzasnęła za nią Kivuli, ale było już za puźno bo Nyasi zniknęła za choryzontem.

Mam nadzieję, że się podobało + Jeszcze ten własnoręczny rysunek narysowany w Paincie! Pozdrawiam wszystkich! Tandi219! ;D

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa notka ^^ Ciekawe, czy Nyasi odszuka Wingu... a co do rysunku - myślałam, że jest zrobiony w Gimpie. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział! Tylko szkoda, że Wingu musiała odejść...
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział :D

    OdpowiedzUsuń